Vivid festival

Kiedy zima wkracza wielkimi krokami do Sydney, dni stają się krótkie, temperatury drastycznie spadają i potrafi być na prawdę zimno. Jest za chłodno, aby plażować. Jest jednak coś, co naprawdę warto zobaczyć w Sydney podczas tutejszej zimy – Vivid fesival.

IMG_5875
Bondi Beach zimą

Dzięki festiwalowi Vivid, który wpisał się w 2009 roku w coroczny kalendarz imprez w Sydney, miasto w zimie ożywa. Vivid to największy na świecie festiwal światła, muzyki i idei. Trwa 3 tygodnie i ma wiele do zaoferowania. Festiwal zorganizowany jest świetnie i z rozmachem. Obejmuje on większość centrum miasta, ale nie tylko. Z roku na rok jego zasięg rośnie. Oprócz projekcji 3D wyświetlanych na wielu budynkach w mieście, w tym na Sydney Opera House, organizowane są koncerty i różnego rodzaju twórcze spotkania. W tym roku w ramach festiwalu miasto odwiedzili m.in. reżyser James Cameron, zespoły St Vincent czy Mazzy Star. Dzisiaj, na przykład, odbywa się wykład poruszający temat Avatarów i etycznych implikacji życia ze sztuczną inteligencją. W zeszłym tygodniu w ramach festiwalu odbył się w klubie bal maskaradowy inspirowany filmem „Romeo+Julia”, gdzie świetni muzycy grali na żywo oryginalny soundtrack z filmu a gościnnie prowadzić imprezę przyjechał nawet jeden z aktorów. Niektóre wydarzenia są darmowe, takie jak na przykład wyżej wspomniany wykład, ale za pewne koncerty czy imprezy trzeba czasem zapłacić.

Sydney Opera House 📸 Henry Rangel

IMG_2498
Circular Quay

Vivid ma wiele do zaoferowania, ale jego główną i najważniejszą częścią są instalacje świetlne. Wiele z nich robi duże wrażenie, a miejsca które znamy na codzień w Sydney nabierają nowego charakteru. Co roku wizualizacje i instalacje projektowane są nowo, więc każdy rok jest na swój sposób niepowtarzalny. Wielu lokalnych i światowych artystów ma swój wkład, a przy każdej instalacji można przeczytać czym inspirowali się artyści i co ich dzieło ma reprezentować. W tym roku tematem przewodnim  wyświetleń na „żaglach”, czyli Operze, jest matematyka połączona z magią. Wokół zatoki wszystkie wieżowce są częścią instalacji i współgrają z całością. Monumentalny Harbour Bridge także zmienia barwy. Jeśli przyjeżdżacie turystycznie do Sydney polecamy zwiedzać Vivid w trakcie tygodnia. W weekendy wszędzie są tłumy i zwiedzanie może stać się dosyć męczące.

IMG_2517Jeśli podczas zwiedzania będziecie głodni, czeka na was wiele stoisk i food trucków z jedzeniem. Ciężko jest się na coś zdecydować, bo możliwości jest wiele i chciałoby się spróbować wszystkiego. Na zamieszczonym zdjęciu jemy holenderski Stroopwafel z karmelem.

Festiwal możemy również zwiedzać na statku z perspektywy zatoki. Organizowanych jest wiele rejsów, gdzie często zwiedzanie i podziwianie wizualizacji świetlnych połączone jest z jedzeniem. Na rejs statkiem polecamy jednak ubrać się ciepło. Pomimo tego, że temperatury mogą wskazywać 13 czy 14 stopni, to odczuwalna temperatura w zatoce zazwyczaj jest dużo niższa. Wycieczki statkiem warto zarezerwować z wyprzedzeniem. Możliwości do celebracji festiwalu statkiem jest wiele, od zwykłych rejsów z drinkiem do kilkudaniowej uczty. Koszt od $15 do kilkuset dolarów.

Sydney Opera House 📸 Henry Rangel

7651056704_IMG_5643

 

Więcej zdjęć z Vivid festival znajdziecie na naszym instagramie. A Wy co myślicie o takich świetlnych festiwalach? Spotkaliście podobne gdzieś indziej na świecie? Chętnie się dowiemy, piszcie w komentarzach!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s